Nie może mieć Boga za ...
Nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za matkę.
Kto chce być uczniem Jezusa, musi wziąć na siebie swój krzyż, to jest swoje uciski i cierpienia albo samo ciało, które ma kształt krzyża.
Bóg czasem bywa bardzo surowy,
ale nigdy ponad to, co człowiek może znieść.
Przez te wszystkie lata w związku nauczyłem się jednej ważnej rzeczy. Mimo upływu czasu, a może nawet właśnie przez to, trzeba codziennie dorzucać do pieca, żeby się żarzyło. Myśleć o tej drugiej osobie, robić drobne niespodzianki, dawać znak, że się kocha. Wszyscy mężczyźni, którzy budzą się rano, powinni pamiętać o tym, że tak jak idzie się do piwnicy sprawdzić, czy w piecu się jeszcze pali, tak samo trzeba podtrzymywać temperaturę między dwiema osobami. Myśleć, kombinować. I nie chodzi o przynoszenie kwiatów, to może być drobiazg, SMS. Ale ognia trzeba pilnować, to jest rzecz najważniejsza.
Jak zwie się wasza boleść sroga? - Nie mamy Boga! Brak nam Boga!
Bóg mówi często tak cicho, że łatwo można Go nie usłyszeć.
Dopiero w światłości krzyża można przyjąć ciemność cierpienia.
Dotknąłem Go. Bóg się rozsypał...
Jeżeli Bóg istnieje w świadomości ludzi, to dokąd uda się po ich samozagładzie?
Bóg nie patrzy na wielkość naszych czynów, ale na miłość, z jaką są wykonane.
Jeżeli nie ma Boga, to wszystko jest dozwolone.