Jaki sens miałoby stwarzanie mnie, gdybym istniała jedynie we własnej ...
Jaki sens miałoby stwarzanie mnie, gdybym istniała jedynie we własnej osobie?
Jedyne czego można się nauczyć z historii, jest to, że niczego nas ona nie nauczy - ale za to na tysiącach stron.
- Młodzi są odporni. - Ale zostają blizny.
- Czasem to one czynią nas tym, kim jesteśmy.
Ach, do diabła, jak gorzko smakuje życie.
Sen to najlepsza wymówka, żeby nie ruszać się z domu, skoro wszędzie czają się jakieś wampiry!
Zawsze nam mówiono: „Uważaj czego sobie życzysz, bo to może się spełnić.”.
Na świecie roi się od złudnych analogii i wielkanocnych jaj, zwanych możliwościami.
Lat może trzydzieści, może czterdzieści a może pięćdziesiąt, no, staruch i tyle.
Zahamowania są niewłaściwą formą oporu.
Rzecz zawsze sprowadza się do dwóch możliwości. Zacząć żyć albo zacząć umierać.
Można się cieszyć, że komuś się udało, ale to nie znaczy, że od razu zapomni się o własnym nieszczęściu.