To co larwa nazywa końcem świata, reszta świata nazywa motylem.
To co larwa nazywa końcem świata, reszta świata nazywa motylem.
Na nowo uczymy się,co robic,żeby miec jakieś zajęcie.
Nie jesteśmy na tym świecie po to, aby żyć do niewiadomo kiedy, ale aby coś dobrego zrobić komuś dobrego. W ten sposób świat staje się dla nas domem, a nie więzieniem.
Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
Lecz widać można żyć bez powietrza.
Często kocha się "z przerwami". To znaczy czasem jest tak, że aż brzuch boli i oczy pieką, a czasem jest tak, "że można wytrzymać" i w ogóle myśli się mocno o czym innym.
Trafiłeś we mnie jak strzała, która zna cel. Lecz cel nie znał strzały.
Łatwo komuś nagadać w gniewie, trudniej to potem naprawić.
Tak oto dążymy naprzód, kierując łodzie pod prąd, który nieustannie znosi nas w przeszłość.
A jednak wszystko, co jest trudne, wymaga od nas dobrania takiego kąta widzenia, z jakiego wydaje się nieduże i lekkie.
Niespodziewane wydarzenia
wymagają użycia niespodziewanych środków.
Nie ma nic gorszego niż przeświadczenie, że życie przelatuje Ci między palcami, niczym zwykły piasek, choć swego czasu zdawało Ci się, że jest twoje, a potem odkryłeś, że wcale do Ciebie nie należy.