Wszyscy są winni.
Wszyscy są winni.
[...] istotą koszmarów jest nasza bezwolność.
Kiedy będziesz miał okazję, pokaż człowieczeństwo, chociażby kosztem własnych zainteresowań. Choćby pięknym gestem, choćby dobrym ukłonem. Człowieczeństwo zawsze zasługuje na szacunek, nawet tam, gdzie nie ma go u innych.
Musimy zacząć iść, zanim zaczniemy biec.
Podróż, której celem jest tylko dostanie się do innego miejsca, to strata czasu. Podejmij podróż do wnętrza siebie. To będzie najdłuższa podróż, jaką kiedykolwiek podejmiesz, ale jeśli zdecydujesz się na nią, pomoże Ci zrozumieć, kto jesteś, jaki wierzchołek osiągnąłeś i czego jesteś jeszcze zdolny.
Smakuję chwilę, cieszę się ciszą, zaklinam czas.
Okazuje się, że przygnębienie to cholernie uzależniający narkotyk.
Czasem wydaje mi się, że poranek to jedyna pora dnia, która nie jest zwykłym świteziankowym kłamstwem i że tylko porankiem jest jakimś cieniem prawdy.
Bezmyślność zabija. Innych.
No cóż, tak czy tak, nie skomponowałby IX symfonii Beethovena.
Tylko dlatego, że coś nie wyszło, nie można zakładać, że na świecie nie ma innych ludzi do kochania. Miłość jest zbyt ważna, by iść bez niej przez życie.