Lek zapukał do drzwi. I wiara otworzyła je i nic ...
Lek zapukał do drzwi. I wiara otworzyła je i nic za drzwiami nie było.
Rzuć szczęściarza do wody, a wypłynie z rybą w zębach.
Jestem wolnym duchem, który nigdy nie miał dość odwagi na wolność.
Za przyszłość płaci się teraźniejszością.
Gdy przeglądasz się w lustrze i masz ochotę je stłuc, to nie lustro trzeba zniszczyć, to ciebie trzeba zmienić.
Miłość góry przenosi, wynosi (czasem) śmieci, ale nie leczy z alkoholizmu.
Z własnych codziennych obserwacji wiem, iż tam gdzie brak pokory, tam giną ludzie.
- Wszystko. Ile obietnic
można wlać do jednego słowa?
Co cię obchodzi, co mówią obcy ludzie, jeśli sama czujesz się szczęśliwa? To twoje życie. Tylko ty zapłacisz za swoje błędy i tylko ty zyskasz na swoich trafnych decyzjach. Pamiętaj o tym.
To był dobry dzień, jeden z tych, które chowasz w pudełku na dnie szuflady i wyciągasz kiedy jest ci naprawdę smutno.
Sprawiasz, że się śmieje, stanowisz
dla mnie wyzwanie i kręcisz mnie
jak nikt inny na świecie. Kiedy Cię
nie ma, czuję, jakby brakowało mi
czegoś naprawdę ważnego. Tak
ważnego, że przestaje się czuć sobą.
Nigdy dotąd nie miałem wrażenia, że
ktoś może być częścią mnie. Ale Ty
jesteś moja (...). Wiedziałem o tym
od chwili kiedy się poznaliśmy.
A ja jestem Twój. Nie chcę
należeć do nikogo innego.