Za często mówię prawdę, to grzech.
Za często mówię prawdę, to grzech.
Za każdym razem, kiedy drążysz przeszłość, marnujesz cenny czas.
Odwieczna tęsknota za
wędrówką. Szarpie łańcuchem
przyzwyczajeń. I znów z zimowego
snu. Budzi się we krwi dziki zew.
Słyszałem, że gdzie jest miłość, tam zawsze jest nadzieja.
W każdej podróży jest kropla śmierci.
Sny bywają ważne, wiesz. Czasami działają jak otwarcie okna i wpuszczenie świeżego powietrza.
Widziałaś kiedyś, jak kamień leży w strumyku a woda go omija, zupełnie jakby go nie było?
Z reguły jest tak, że każde małżeństwo składa się z arystokraty i wieśniaka. Z nauczyciela i ucznia.
(...) jeżeli to, co mówisz, nie jest piękniejsze od ciszy, lepiej milcz.
Nie wierzę, że ktokolwiek mógłby pokochać potwora.
Słowa ograniczają, czasami milczenie bywa wymowniejsze i zawiera w sobie więcej treści.