Idziemy przez życie jak pociąg, pędzący w ciemności do nieznanego ...
Idziemy przez życie jak pociąg, pędzący w ciemności do nieznanego celu.
Jak to się stało, że cienka, cieńsza od włosa krawędź oddzieliła sen od przebudzenia?
Czasami pytam siebie, czy to naprawdę ma sens dążenie do ostatecznej teorii wszechświata. Końcem końców, to tylko ludzka instynkt, dążenie do posiadania zrozumiałych odpowiedzi na dziwny i tajemniczy świat, w którym żyjemy. Ale, moim zdaniem, ostateczna teoria nie będzie końcem fizyki.
Jesteś moją miłością, serce moje. Złamane serce, co prawda...
Normalność nie jest kwestią statystyki.
Zawiść. To cecha ludzi ograniczonych
i jednocześnie chorobliwie ambitnych.
Gdy zbliża się śmierć, wszystkie stworzenia okazują się zdolne do przemocy.
Miłość jest dymiem z mgły powstałym, ogniem, co błyska z chwili spotkania, płomieniem zionącym z samej nicości, lodem i ogniem jednocześnie.
Mężczyźni są dziwnie ciekawi tego, co im boleść sprawić może.
Rysowałem diabła bez rogów, bo samiczka.
Prosiłeś mnie, tato: Kiedy umrę, przypnij mnie do nieba.