
I ja tam byłem, miód, piwo piłem, bo każda stara ...
I ja tam byłem, miód, piwo piłem, bo każda stara baśń tak się przecie kończyć powinna.
A w serce moje wstąpił wiatr i tam on zamieszkał, i szumi.
Sprawia panu przyjemność unieszczęśliwianie innych ludzi.
A to jest po prostu smutne.
Kolejny dzień dobiega końca, nastaje noc. Mrok jest tak przewidywalny, prawda?
Choćbyś nie wiem jak mocno chłostał osła, nigdy nie stanie się wyścigowym wierzchowcem.
Czy to nie dziwne, że współczucie ma na nas większy wpływ niż czyjaś złość?
Przestań na siłę próbować być kimś kim nie jesteś.
Tylko głupiec sam się poniża, gdy na świecie pełno jest ludzi gotowych uczynić to za niego.
Ten pocałunek był jak szept, jak najdalszy od krzyku.
Wydaje ci się, że coś będzie istniało wiecznie, a jutro może się okazać, że już tego nie ma.
Chciałem się o czymś przekonać, pchała mnie chęć dowiedzenia się, przekonania się natychmiast, czy jestem jak inni wszą, czy też człowiekiem? Czy potrafię przekroczyć ów próg, czy nie? Czy jestem drżącym, nędznym stworem, czy też mam prawo...?