Nareszcie pojąłem, że nie ma nic bardziej skomplikowanego niż więzy ...
Nareszcie pojąłem, że nie ma nic bardziej skomplikowanego niż więzy przyjaźni.
Błogosławione niech będą moje porażki! Zawdzięczam im wszystko, co wiem.
Dobry mag nie pozwala, żeby niepewność stała się przeszkodą.
Ale dlaczego nauczyliśmy się wszyscy jak przeżyć, a wciąż nie umiemy po prostu żyć?
Są godziny, które liczą się podwójnie,
i lata niewarte jednego dnia.
Dopóki jest ciasto, jest nadzieja. A ciasto jest zawsze.
Nie mogę zmienić przeszłości.
Z oceanu błogiej nicości trafiłam wprost na rozpędzoną karuzelę wrażeń.
Czasami muszę po prostu wypuścić z klatki moją wewnętrzną mamę.
Już się nie boję ciemności i umarłych. To żywi są straszni, dosłownie budzą strach.
Nie stać go na wymyślenie niczego więcej. Żyje opętany obrazem samego siebie, jaki stworzył na własny użytek.