
Staram się żyć tak, jakby każdy dzień był celem podróży. ...
Staram się żyć tak, jakby każdy dzień był celem podróży. I cieszyć się nim, jakby był ostatnim dniem mojego niezwykłego zwykłego życia.
Na świecie bowiem ma się do wyboru tylko samotność lub pospolitość.
Nadzieja lekka i ulotna - zamieszkała w mej duszy.
Wiedza to potęga.
Świat ludzi był dla nich jak płonący sen, bez znaczenia i następstw, był igrzyskiem ich czarów i niegodziwości (..)
Chodząc ulicami, płaczę do siebie. Nie za bardzo, więc nikt nie zauważa.
Z doświadczenia wiem, że ci, którzy budzą lęk, z reguły wiedzą, co robią.
Duszy nie da się rozdzielić na dwoje i dwóch dusz nie da się połączyć w jedną. Dusza jest jednostką niepodzielną czyli monadą.
Wszystko się zmienia, to nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi.
Badaj twarze, nie słuchaj tego co mówią usta.
Wczesny ranek. Wyruszyć o świcie. Podróżować dookoła, wyprzedzając słońce, ukraść mu cały dzień. Robić tak bez końca i nie starzeć się ani o dzień