
Po co jadę? Pani wie, że jadę po to, aby ...
Po co jadę? Pani wie, że jadę po to, aby być tam, gdzie pani... Nie mogę inaczej.
Próbował uchwycić ten moment, w którym ich miłość przeszła od stanu stałego w stan ciekły, by potem wyparować w nicość.
(...)Marzenia jednak są oderwane, unoszą się i tak dryfują do czasu, aż nie zapuszczą korzeni.
Jak masz głupio myśleć, lepiej odpocznij.
Życia nie mierzy się w godzinach i minutach. Liczy się nie ilość, lecz jakość.
...cierpienie jednak nie jest powodem do nienawiści, lecz okazją do tego, aby kochać.
A droga wiedzie w przód i w przód
Choć zaczęła się tuż za progiem –
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią – tak jak mogę…
Skorymi stopy za nią w ślad –
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł…
A potem dokąd? – rzec nie mogę.
Sprawia mi przyjemność myśl, że może w nocy umarłem i że to właśnie jest śmierć – stan wszechogarniającego spokoju.
Królowa pik rozłożyła się sama na stole. Że też nie było jej wstyd.
Dokądkolwiek się udasz, nie uciekniesz przed sobą.
Pokręcenie stanowiło normalny stan większości ludzkich umysłów. Smutne, ale prawdziwe.