Cukier rozwiązuje wiele problemów, tak przynajmniej uważam.
Cukier rozwiązuje wiele problemów, tak przynajmniej uważam.
Pozostaje z pustym kieliszkiem w ręku i czymś trudniejszym do napełnienia w środku.
Z samym sobą nie mam nic wspólnego.
"Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda. Przygoda następuje później, jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy twój słaby punkt, żarzącą się w środku małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie go w palce, ostrożnie, jak perłę, i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust, połknie, podrzuci do góry, zgubi. I potem, dużo później zostaniesz sam, z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tą dziurę dużo, bardzo dużo mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja."
Dobre przypadki zdarzają się zwykle tym, którzy mają wiele optymizmu.
Niektóre historie mają pozostać niedopowiedziane.
Nie wiadomo dlaczego wszystko na świecie zaczyna się w poniedziałek.
Żal to okropne uczucie.
Widzimy swoje lepsze ja w oczach tych, którzy nas kochają.
Nadzieja to paskudna rzecz. Sprawia, że zaczynasz wierzyć.
Każda zakończona historia to jednocześnie początek czegoś nowego, bo każdy koniec jest przecież początkiem.