Chciałaby,żeby ją objął. Przynajmniej przez 10 minut chciała być słaba.
Chciałaby,żeby ją objął. Przynajmniej przez 10 minut chciała być słaba.
Kocham cię. - Jej serce otworzyło się tak szeroko, że myślała, iż pęknie. Tyle radości. Tyle miłości. I cień strachu. Bo teraz już wierzyła w niemożliwe.
Kochać to nie oczekiwać zbyt dużo.
Miłość to raptem słowo. Słowo z kina,
z książki, z kolorowego pisma. Tak wielu
ludzi wierzy, że wystarczy je wypowiedzieć
i już będzie dobrze, bo ono uleczy, uratuje,
oczyści. A to tylko słowo. Łatwo je wypowiedzieć,
równie łatwo unieważnić. Ale spróbuj je
przekształcić w prawdziwe, trwałe uczucie,
zmień je w ściany domu, który stać będzie
latami, niczym niezagrożony i da ci szczęście,
bezpieczeństwo, poczucie sensu i radości z
każdej spędzonej wspólnie chwili. To jest
trudne, a często niemożliwe.
Niewielu to umie. Naucz się tego.
Żyła tym, ponieważ nienawiść była jedynym powodem, dla którego jej serce jeszcze biło.
Człowiek z epoki katastrof nie ma własnego losu, nie ma charakteru, nie ma własnych myśli.
W dnie kieliszka wszystko znika.
Umrzeć jest łatwo. To życie wymaga odwagi.
Ludzie boją się tego, czego nie rozumieją.
Równie wspaniale jest kochać, jak być kochanym. Miłości nie da się zmarnować.
Kim ty jesteś?
-A jak myślisz?- Diabłem w niebieskiej spódnicy!