Wiem o tej potrzebie... Naród ginie, dlaczego? Aby wieszcz narodu ...
Wiem o tej potrzebie... Naród ginie, dlaczego? Aby wieszcz narodu miał treść do poematu. (...)Hymn anioła w wieszcza się przelewa, zaśpiewał, naród ginie, bo poeta śpiewa.
Powiedział:
- Kocham cię.
Pomyślał:
„Mam cię gdzieś"
Każdemu będzie dane to, w co wierzy.
Samodoskonalenie to największa przygoda.
-Wyrzucił mnie.
- Ściślej rzecz biorąc,
razem z drzwiami.
Mógłbym tak żyć do końca swoich dni, zarabiać pracą własnych rąk. Siedzieć w siodle cały dzień, przemierzać bezkresne morze traw. Wieczorami palić skręconego papierosa i wpatrywać się w ogniska blask. Nocami leżeć na pachnącej ziemi i podziwiać aksamitne niebo pełne gwiazd.
Bo ostatecznie, że ktoś widział kombinację modliszki z lokomotywą walczącą z wyciorem do lampy, jakimś dziwnym cudem uhipopotamionym, to jeszcze nic nie mówi o jego możliwościach moralnego udoskonalenia.
Ojcowie powinni się przed synami spowiadać, jeśli pamięć ma trwać.
Moja jest ta cisza i sobą ją wypełnię... obszerną jej przestrzeń do reszty zużyje... by w końcu w całości znalazła się we mnie.
(...) gorące serce, chłodny rozum. Kodeks uwodziciela.
Jedne sekrety lepiej jest wyjawić, inne lepiej dźwigać samemu, żeby nikomu nie sprawiać bólu.