
Zabijanie niekoniecznie jest złem. To zależy od tego, kogo zabijasz.
Zabijanie niekoniecznie jest złem. To zależy od tego, kogo zabijasz.
Prawdziwe oblicze ludzi poznajemy w trudnych chwilach.
Patrzyła na niego oczami roześmianymi jak słoneczne lato.
Daremnie walczyłem ze sobą.
Nie poradzę, nie zdławię mego uczucia. Pozwól mi, pani, wyznać, jak gorąco cię wielbię i kocham.
Nigdy nie wiemy, do czego jesteśmy zdolni, póki nie spróbujemy.
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Na jej twarzy igrał lekki uśmiech.
- Chętnie z tobą pójdę – oświadczyła – ale pod jednym warunkiem...
Zacisnąłem zęby, mając nadzieję, że to nie będzie coś zbyt strasznego.
- Tak?
- Musisz obiecać, że się we mnie nie zakochasz.
Zrozumiałem, że żartuje, bo się roześmiała, nie mogłem jednak powstrzymać westchnienia ulgi. Czasami Jamie miała zaskakujące poczucie humoru.
Uśmiechnąłem się i dałem jej słowo.
Nauczmy się okazywać przyjaźń człowiekowi, kiedy żyje, a nie, kiedy już umrze.
Zbyt często nie doceniamy potęgi dotyku, uśmiechu, dobrego słowa, prostej umiejętności słuchania, szczerego komplementu czy najmniejszego przejawu troski. A przecież te drobne gesty mogą odmienić czyjeś życie.
Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd.
Stabilizacja motylka to szpilka.