
To było cholernie piękne. Co za cudowna noc na śmierć.
To było cholernie piękne. Co za cudowna noc na śmierć.
Smutne zapatrywanie [...]. Z kłamstwa robi się istotę porządku świata.
Życie się kończy, gdy przestaje się je przeżywać.
Ciasne więzienne mury nie stanowią żadnych granic dla skrzydeł naszej wyobraźni.
...coś się w niej zmieniło, zmieniło i zmieniało nadal.
Patrzyła na niego przez krótką chwilę i właśnie wtedy, w momencie, gdy spojrzała mu prosto w twarz, poczuła, że coś w niej drgnęło. Chciałaby powiedzieć, że drgnęło leciutko, ot, niezauważalnie, lecz było zupełnie inaczej. Było tak, jakby serce zaczęło pompować krew czterema komorami naraz, zalewając nią i płuca, i całe ciało.
Jeżeli się oddaje komuś serce i ten ktoś umiera, czy zabiera ofiarowane serce ze sobą? Czy potem do końca życia chodzi się z wielką dziurą w środku, której już nic nigdy nie zdoła zapełnić?
Kochaj wszystkich.
Ufaj niewielu.
Bądź gotów do walki, ale jej nie wszczynaj.
Pielęgnuj przyjaźnie.
Kobiety oceniam jak łódki - po wyglądzie rufy.
Nadzieja to jak krew. Dopóki płynie w twoich żyłach, żyjesz. Chcę mieć nadzieję.
Rzeczywistym staję się to, co człowiek chce, by rzeczywistym było.