Tańczyć to marzyć przy pomocy nóg.
Tańczyć to marzyć przy pomocy nóg.
Pomocy, ale nie ratujcie mnie.
Biegnę, kiedy wstaje świt. Biegnę brzegiem morza, boso.
Biegnę w pulsie mojej krwi. Biegnę z wiatrem mego losu.
Biegnę lekko i bez planu. Biegnę długo, biegnę chciwie.
Biegnę w rytmie oceanu. Biegnę wdzięczny i szczęśliwy.
Szczęśliwy, bo słyszę głos. Głos wiatru, piasku i fal.
On uspokaja mnie, że właśnie tak miało być.
I mam nie pytać już. Bo tylko tak mogło być.
Tylko tak.
Jesteśmy pionkami w jego grze. W grze, której reguł nie znamy.
Nie mogę nikogo niczego nauczyć. Mogę tylko sprawić, że zaczną myśleć.
Kłamstwo ma charakterystyczny zapach. Prawda też.
Przyślij mi oręż w postaci stalowych serc.
Mój dom to moja twierdza.
Staw czoło prawdzie, uczciwie oceniając możliwości. Pogódź się z ceną swojego wyboru.
Zapamiętaj sobie, żywi czy martwi, wszyscy czegoś szukamy.
Co zaszkodziło, to nauczyło.