On kupił jej sześć sukienek, a ja wskrzesiłem z martwych ...
On kupił jej sześć sukienek, a ja wskrzesiłem z martwych jej pieprzonego kota, więc kto kocha ją bardziej?
Ponad połowę czasu na tym łez padole tracimy na jedzenie i spanie, szkoda życia (…).
Kocham Cię, bo cały wszechświat sprzyjał mi w tym, bym mógł Cię poznać.
Powinienem był. Sam do siebie. Tyle takich wyrzutów. Mógłbym budować z nich domy,
palić nimi w piecu, nawozić nimi ogród.
Nasze milczenie nigdy mnie nie krępowało. Czasami mówiło więcej niż my sami.
Im kto mniej wart, tym wyżej głowę nosi.
Jak przestać czuć upokorzenie, przestać cierpieć?
Nasz świat to świat pozorów.
Nieśmiało budziła się we mnie nadzieja, że oto stąpam po wodzie, zamiast w niej tonąć.
Szczęśliwe zakończenie to luksus
na jaki może pozwolić sobie fikcja.
Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku.