Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku.
Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku.
A Robin był człekiem uczciwym - na swój sposób.
Czy ja tylko nie jestem przypadkiem zupełnie zwykła, mała, pospolita smutna świnia?
Właśnie tak musiał czuć się Kopciuszek.
Gdyby tylko, zamiast tańczyć z wdziękiem w balowej sali, był przyciśnięty do
ściany na imprezie w studenckim domu, otoczony ze wszystkich stron
przez pijanych ludzi. I, jeśli zamiast olśniewającej, szyfonowej sukni, miałby na sobie togę, którą ukradkiem naciągałby, pilnując, by istotne części ciała pozostawały zakryte. I, gdyby zamiast matki chrzestnej spełniającej każde jego życzenie, miałby nieznośną, starszą siostrę, która wmuszałaby w niego galaretkowe shoty, pakując mu je wprost do gardła. Jestem Kopciuszkiem.
Nie wolno niczego, co ważne, odkładać na później.
Rzeczywistość jest kwestią postrzegania...
Wszyscy jesteśmy przekupni- stwierdził Harry. - Żądamy tylko różnej ceny. I różnej waluty. Twoją jest miłość, moją znieczulenie.
Żyłam z ludźmi, więc jestem zła.
Kobiety potrafią być takimi
fajnymi przyjaciółmi.
Jeśli lód może parzyć to miłość i nienawiść mogą zawrzeć małżeństwo. Góry czy bagna, co za różnica. Ziemia jest tylko jedna.
Ja to jestem dobry chłopak -
tylko ludzie mnie wku*wiają...