Zawsze cię kochałam, a gdy się kogoś kocha, to kocha ...
Zawsze cię kochałam, a gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego, jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało.
Powiedział to obojętnie, jakby jego słowa były spinaczami, którymi przyczepia się pranie do sznurka.
Wspomnienia ożywają, wypełniając głowę obrazami przeszłości..
Był to lęk nieistnienia, strach niebytu, niepokój nieżycia, obawa nierzeczywistości.
Kocham cię szeptem - możesz nie zauważyć.
Mężczyźni byli jak jabłka: wystarczyło sięgnąć ręką, by któregoś zerwać.
Każdy człowiek ma jakąś przeszłość, to oczywiste. Wyobrażam to sobie jako naszyjnik z pereł, ciąg nawleczonych na nitkę wydarzeń.
Jeśli masz opierać swoją "miłość"
na kłamstwach i pustych obietnicach, lepiej podaruj ją komuś innemu.
To ironia losu, że jedyną pewną rzeczą w życiu jest śmierć, prawda?
Normalność
to pierwszy symptom śmiertelnej choroby.
To prawda , że sny kłamią