
Jego głos tak delikatnie obejmuje litery mojego imienia, że umieram ...
Jego głos tak delikatnie obejmuje litery mojego imienia, że umieram 5 razy w ciągu jednej sekundy.
Człowiek budzi się pewnego dnia, wstaję
i nagle dociera do niego, że ma głowę pełną obcych myśli ... a być może wcale nie obcych, tylko swoich, z tym że już bez nadziei.
Każdy dzień to wyścig, który już się rozpoczął.
Jedyne więzienie, jakie naprawdę Cię ogranicza, istnieje w Twoich myślach.
Jutro pomyślę, jak go odzyskać. Mimo wszystko, życie się dzisiaj nie kończy.
Tak trudno jest odejść - dopóki się nie odejdzie. A wówczas to najłatwiejsza rzecz pod słońcem.
O Boże, wybaw mnie od tych, co
czołgając się na kolanach skrywają
nóż, który chcieliby wbić w moje plecy.
Nie będę się dobrze bawić na balu, wiedząc, że ty w tym czasie siedzisz w domu, oglądasz filmy, obżerasz się lodami i robisz się coraz grubsza.
Moje życie jest, jak moje włosy - trudne do ułożenia.
Pójdę z Tobą, chyba że mnie na łańcuch wezmą.
Fakt, że czegoś chcemy, nie oznacza jeszcze, że to jest właściwe.