Smok w dalszym ciągu spokojnie siedział na pagórku, wesoło machając ...
Smok w dalszym ciągu spokojnie siedział na pagórku, wesoło machając ogonem.
Gdybym sam nie brał udziału w tej zadymie, to bym normalnie zażądał torby z popcornem.
Wierzę, że tam w górze jest coś, co czuwa nad nami. Niestety, jest to rząd.
Bóg ma szczególne poczucie humoru.
Chodź, bólu, nasyć się mną. Zatop kły w moim ciele. Rozszarp mnie.
Mieszkanie bez książki ciemniejsze jest niż bez lampy.
Zawsze najbardziej pragnie się tego, czego nie można mieć.
Utrata nadziei to piekło i właśnie się o nie otarłam.
Wszystko co przynosi rozkosz jest moralne.
Skąd pochodzi ten bezrozumny gniew, wzbierający na widok cudzego szczęścia i zadowolenia, ta rosnąca pogarda dla ludzi i pragnienie zadania im bólu?
Bóg karze nas za to, czego nie umiemy sobie wyobrazić.