Bogatemu diabli na żarnach mielą.
Bogatemu diabli na żarnach mielą.
Jeśli czegoś byłam pewna, to tego, że ukochana osoba potrafi złamać serce. Moje już złamano, rozbito na tysiące kawałeczków. Nie chciałam przechodzić tego po raz drugi.
Miłość pozostawia blizny.
Myślę, że być szczęśliwym znaczy być przygnębionym, czuć satysfakcję, płonąć.
Szczypta ciebie weszła we mnie
i na zawsze mnie zatruła.
Może coś panom podać? Kieliszeczek cyjanku?
Kumple radzili, żebym „wziął ją krótko”, „na dystans”, „wychował ją sobie”. Stałem się rzeczywiście oschły, zasadniczy i zimny, a najczęściej nieobecny, zajęty pracą i poradami kumpli. Może na inną kobietę ten emocjonalny chłód dobrze by podziałał. Zaczęłaby się starać, nadskakiwać, przymilać, ale nie Daniela. Ona potrzebowała pocałunków, przytuleń, całego oceanu miłości, zrozumienia, akceptacji, serdeczności, tego wszystkiego, czego potrzebuje każdy człowiek.
[...] mętlik zupełny, paranoja, schizofrenia i co kto chce.
Poszedłeś za uczuciem miłości. A to uczucie czasami zabija.
Ból ukochanej osoby bywa gorszy, niż gdy sami go doświadczamy.
Niestety, człowiek najbardziej nienawidzi kogoś, na kim mu kiedyś zależało.