Powierzyłam komuś serce, bardzo dawno temu. Moje całe serce. I ...
Powierzyłam komuś serce, bardzo dawno temu. Moje całe serce. I nigdy do końca go nie odzyskałam.
Za blisko, żeby od siebie uciec,
i za daleko, żeby się objąć...
Bo gdybym ja nim nie umiała rządzić, on zacząłby rządzić mną. Muszę być mocna, bo jestem bardzo słaba: zanadto go kocham, więc byłoby po mnie, gdyby się o tym dowiedział.
A jeżeli łzy nie pomagały i modlitwy nie dochodziły boskich uszu, to na co jeszcze mogliśmy liczyć?
Taki jestem, a jeżeli
chcecie, żebym za to
przepraszał, spróbujcie
mnie do tego zmusić.
Nie sądzę, żeby ktokolwiek z nas był normalny, wiesz? Wszyscy mamy jakieś mroczne sekrety.
Nie to dobre co dobre, ale co polubisz.
Czasem stojąc z boku, widzi się więcej.
Czasem może aż za wiele.
Po co wam tyle języków, jeśli nie umiecie porozumieć się w swoim własnym?
Leżę na łóżku, przyjaźnię się z sufitem i męczy mnie świadomość, jak wiele rzeczy
w życiu potrafiłbym dobrze robić.
Gdy strach, a nie zegar czas
odmierza, nawet chwilka może
się ciągnąć w nieskończoność