
Muszę znosić codzienny wschód słońca. To potworne. To nieludzkie.
Muszę znosić codzienny wschód słońca. To potworne. To nieludzkie.
Dzieci - to goście, którzy pytają o drogę.
Własnego życia nie da się opowiedzieć, można je tylko obnażyć.
Wczoraj znowu bolało mnie serce... Nie mam pomysłu na życie.
Wbrew pozorom mam odrobinę delikatności i jej używam.
Ale miłość sprawia, że się otwierasz, wyciąga na wierzch całe twoje wnętrze.
Wszystko podszyte jest dzieckiem.
Życie nie musi obfitować w wielkie wydarzenia. Codzienny obowiązek, prosty i niepozorny, wystarczy,
aby je upiększyć i uszlachetnić.
Czy wiesz, jakie to uczucie, gdy w środku coś nieuchronnie gnije i człowiek sam to czuje?
Nie do pomyślenia, żeby facet się dąsał! Jest to tylko i wyłącznie przywilej kobiet.
Najgorszym nałogiem jest życie.