
Bóg siedzi w niebie i śmieje się z ludzi, że ...
Bóg siedzi w niebie i śmieje się z ludzi, że w niego nie wierzą.
Są takie noce, przyjacielu, kiedy świat się kończy. Świat odchodzi i zostawia nas z rozszerzonymi źrenicami i bezradnie opuszczonymi rękoma.
Dalekosiężne plany są luksusem, na który nie możemy sobie pozwolić.
Wiesz, tutaj wszyscy nie wiadomo czego się boją. W tym mieście wszystko się dookoła tego kręci, chociaż oni pewnie tego nie widzą. Trzymają się tego, co wiedzą, co usłyszeli jeden od drugiego. Nie rozumieją, że można wybrać też coś innego.
Lepiej kochać, a potem płakać. Następna bzdura. Wierzcie mi, wcale nie lepiej. Nie pokazujcie mi raju, żeby potem go spalić.
Kobiety! Pójdą za każdym który nosi w sobie coś,czego nie są w stanie pojąć, choćby to miało doprowadzić ją do zguby.
Stosunki z ludźmi psują charakter, zwłaszcza gdy się go wcale nie posiada.
Okazuje się jednak, że nie ma dnia, który można ofiarować tylko jednemu człowiekowi.
Trzeba walczyć w taki czy inny sposób i nie padać na kolana.
W oknach znajdują się witraże, kolorowe reklamy Boga (...).
Żyłem jak chciałem i
umrę jak mi się podoba.