
Nie ma we mnie nic oryginalnego, jestem zbiorowym dziełem wszystkich, ...
Nie ma we mnie nic oryginalnego, jestem zbiorowym dziełem wszystkich, których w życiu poznałam.
Zdumiewa mnie dziś, jak wiele sobie dawaliśmy, gdy mieliśmy niewiele. Jak naturalne było, że się prosi, dostaje, dziękuje i odwzajemnia.
Prześpię się i zapomnę; mam własne życie, własne smutne, łachmaniarskie życie już na zawsze.
Wszystkiego się w życiu spodziewałam, ale
tego, że będę stara, to nigdy.
Człowiek został stworzony przez miłość, dlatego ona tak bardzo go pociąga.
Człowiek to, co dobre, wynosi z domu, później już tylko to pielęgnuje.
Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości. Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć, nikomu pomagać.
Taka samotność jest straszna, bo człowiek
uciekając od miłości, ucieka od samego życia.
Zamyka się w sobie.
Żona nie niedźwiedź, do lasu nie ucieknie.
To człowiek chory, tak, jak i ty. On nie pogardzam tylko nikomu nie wierzy.
Twój los jest w twoich rękach -
nie wolno mówić "NIE MOGĘ",
mówisz "MAM KŁOPOTY",
mówisz "JESZCZE NIE SKOŃCZYŁEM",
nie wolno mówić "NIE MOGĘ."
Życiem rządzi pewna zabawna zasada: jeśli godzisz się tylko na najlepsze, bardzo często to dostajesz.