Na dworze bambus przesiewa wiatr z odwiecznym, smutnym szumem.
Na dworze bambus przesiewa wiatr z odwiecznym, smutnym szumem.
Bez ciebie moja dusza jest jak zbłąkana w tym świecie, moje ciało bez sił, moje życie niczym pustynia.
Miłość pozostawia blizny.
Lecz nie ma na świecie nic równie okrutnego, jak poczucie opuszczenia wywołane tym, że nie ma się na co czekać.
Zawiść jest jak ślepiec, który chce Ci wykłuć oczy.
A w serce moje wstąpił wiatr i tam on zamieszkał, i szumi.
Zachody słońca i wspomnienia z dzieciństwa łączy ten sam rodzaj magii. I nie bierze się ona z ich piękna, ale z ulotności.
Gdy tylu ludzi pochwala to samo, wtedy łatwo jest dojść do wniosku: jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić!
Przede wszystkim trzeba unikać kłamstwa, wszelkiego kłamstwa, zwłaszcza okłamywania siebie.
Istnieją rany zbyt głębokie, by mogły się zabliźnić.
Kocham cię, Słoneczko - mówię szybko, żeby się nie rozmyślić. -I mam w dupie, czy tego chcesz czy nie.