
Prawo jest zorganizowaną sprawiedliwością.
Prawo jest zorganizowaną sprawiedliwością.
Nie da się zataić żadnej prawdy, zawsze jakaś jej cząstka wydostaje się na zewnątrz. Problematem jest tylko to, że poszczególne cząstki prawdy mogą zaprzeczać sobie nawzajem, co doprowadza do chaosu w naszym umyśle.
"Pan porucznik. Un kutasem własnym nie umi dowodzić. Kobyły od ogiera nie odróżni. Albo to kiedy widział kunia? Wóz? Nigdy! To warsiawiak!"
Prawda zawsze wydaje się klamstwem dla tego, kto żyje w świecie iluzji. Prawda nie jest ani piękna, ani brzydka. Prawda jest prawdą. A my musimy nauczyć się akceptować prawdę taką, jaka jest.
Prawda zawsze wychodzi na wierzch, dlatego zaraz musi dawać nura.
Prawda jest jak sztuka: nie da się objąć jej monolitycznym spojrzeniem, ani prześledzić jednoznacznie od A do Z. Potrzeba jest ciągłego uznawania jej wielorakich przejawów i podchodzenia do nich z różnych perspektyw.
Prawda to zawsze jest coś niemiłego, brutalne, zimne, okrutne, niewzruszone a jednak cuchnące swej własnym niewzruszonym okrucieństwem, jest to coś zupełnie nieczłowieczego.
"Pisma św. proklamują prawdę, że człowiek, stworzony na obraz Boga, otrzymał zadanie 'panować' nad ziemią, zawsze szanując i kultywując jej 'ognisy', które noszą w sobie cząstkę ducha stwórcy."
Nie można nigdy dojść do prawdy, jeśli nie jest się gotowym na to, że mnóstwo rzeczy, które do tej pory uważaliśmy za oczywiste i niepodważalne, okaże się niesłuszne i błędne.
Prawda zawsze istnieje, tylko czeka na to, by ją odkryć. Jest jak światła, które są ukryte przez osłonę ciemności. Kiedy przychodzi słońce, ciemność ustępuje. Tak samo jest z prawdą: kiedy przychodzi jej czas, nie ma siły, która mogłaby ją zatrzymać.
Jeśli dążysz do prawdy, musisz się nauczyć, zanim zaczniesz szukać, iż nie możesz nauczyć się tego, czego nie wiesz. Jak by to miało być możliwe? Czy widziałeś kiedykolwiek coś takiego?