
To naprawdę coś. Mój nos. Zjadł mi go kos, co leciał na skos.

Fałszywa nadzieja - odparła. - Cóż, przypuszczam, że to lepsze niż brak nadziei.

Nic już nie będzie takie same.

Ruch był jedyną rzeczą, jaka mogła ukoić rozpacz

Tak. To znaczy, nie. To znaczy... tak, odpowiedź na oba pytania brzmi nie.

Na samą myśl o tym włosy na tyłku stają mi dęba.

Chciałabym ci w ten sposób powiedzieć,
że gdybyś umarł, to bym cię zabiła.

- Może umrzeć.
- Gorzej. Może to przeżyć.

Widzisz - powiedział Mniho. - Jesteś tak samo bez serca jak ja. I słusznie.

Widzisz - powiedział Mniho. - Jesteś
tak samo bez serca jak ja. I słusznie.

Zabij mnie. Jeśli kiedykolwiek byłeś moim przyjacielem, zabij mnie.

Jeśli będę się darł jak niemowlak, ruszcie mi na ratunek.