
Nie odezwała się ani razu. Nie znam przyczyny. Być może oboje boimy się odezwać. Być może żadne z nas nie chce usłyszeć, że druga osoba nie chce rozmawiać. A może każde z nas jest zbyt dumne i nie chce wyjść na tego, który desperacko szuka kontaktu. Może po prostu jej nie zależy? Tak to już bywa. Mija tydzień bez kontaktu, potem miesiąc i nagle przerwa robi się tak długa, że głupio jest chwycić za słuchawkę. A więc nie dzwonię.

Wynocha z mojego nieba, chłopaki!

Powiedz mi, że gdzieś na tym świecie istnieje jeszcze dobro. Powiedz mi, że dla nas wszystkich jest jeszcze jakaś nadzieja.

Nie ma sensu wierzyć w to, co się
widzi, jeśli widzi się tylko to, w co się wierzy.

Dla mnie wygląda jak anioł,
nawet jeśli jest aniołem upadłym.

Skręcę kark pierwszemu, który mnie dotknie.

Przebił na wylot jego mądre, naiwne, uparte, nadopiekuńcze serce.

Obiecuję ci - twoje życie odtąd należy do mnie.

Czasami słońce zachodzi wcześniej. Nie ma dnia, który trwałby wiecznie.

Dla mnie wygląda jak anioł, nawet jeśli jest aniołem upadłym.

Strach czyni cię silniejszym.

Mam nadzieję- mówi cicho
- że znów cię poznam. Jeśli tego chcesz, oczywiście. Jest wokół ciebie mgła, którą pragnę rozwiać.