
Właśnie tak. Zakochać
się to mniej więcej to samo, co
zostać pożartym przez misia grizzly.

Będę o tobie pamiętać. I ty o mnie nie zapomnij. Nie pozwól, by życie szło obok. I nie opłakuj wspomnień.

To jest w jego pocałunku.

Jego doskonałe usta. Usta, które całowałam codziennie.

Prawda jest taka, że przyjaciele pojawiają się w naszym życiu i znikają jak modne dodatki - w jednym sezonie są, w następnym już ich nie ma.

Zaczekaj na mnie. Zaczekaj na
mnie, i już zawsze będziemy razem.

Życie jest długie, ale śmierć jeszcze dłuższa.

Okazuje się, że przygnębienie to cholernie uzależniający narkotyk.

Weź sobie jeszcze jeden kawałeczek mojego serca, mały.

A ja byłam gotowa mu
wybaczyć. Gotowa zrobić wszystko,
byle przeczołgać się z powrotem
przez czas i przestrzeń i cały równoległy wymiar egzystencji,
żeby tylko znów być z nim.

Życie jest długie, ale śmierć jeszcze dłuższa.

Oto one. Moje serce. Uśpione. Milczące. I pęknięte na idealne, równiutkie, doskonałe połówki.