
Wiesz, że nie możesz być szczęśliwa, jeżeli czasami nie bywasz nieszczęśliwa, prawda ?

Są straty, po których nigdy się nie otrząśniemy.

Jak ktoś może mieć taką moc,
by sprawić, że drugi człowiek rozpada się na tysiąc kawałków albo doświadcza uczucia pełni?

To właśnie robią ludzie
w tym chaotycznym świecie, świecie wolności i wyboru: odchodzą, kiedy chcą.

Tarzamy się w naszym zepsuciu, jak świnie tarzają się w błocie.

Nie rozumiem, jak to się dzieje, że wszystko się tak gwałtownie zmienia, że kolejne warstwy naszego życia grzęzną pod następnymi. Nie wiem, ile tak można wytrzymać. Kiedyś pewnie wszyscy wybuchniemy.

Wszyscy w jakiś sposób ponosimy karę za życie, które wybraliśmy.

Właśnie do tego zostaliśmy stworzeni: do składania obietnic, przysiąg i ślubów posłuszeństwa.

Są pytania, których próbuję nie zadawać,
i sprawy, o których usilnie stara się nie mówić.

W ciszy błądzę między grobami, choć jeszcze nie chcę leżeć z wami.

No jasne, to właśnie robią ludzie w tym chaotycznym świecie, świecie wolności i wyboru: odchodzą, kiedy chcą. Znikają, wracają, potem znowu znikają, a Ty zostajesz z tym sam i musisz się jakoś pozbierać.

Witamy w wolnym świecie. Dajemy ludziom prawo do wyboru. Mogą nawet wybrać źle. Cudowne, nieprawdaż?