
To nie wstyd płakać, mój mały. Łzy są tym, co w nas najszlachetniejsze.

Choroba to poważna rzecz, to chwila prawdy. Nie można już nic przed sobą ukrywać

To nie wstyd płakać, mój mały. Łzy są tym, co w nas najszlachetniejsze.

To nie jest nasz dom, Zunairo. Nasz dom, w którym stworzyliśmy sobie swój świat, został zmieciony wybuchem pocisku.
Tu jest tylko schronienie. Nie chciałbym, żeby stało się naszym grobem. Straciliśmy nasze dobra, nie traćmy jednak naszych dobrych nawyków. Jedynym sposobem walki, jaki nam pozostał, by nie poddać się tyranii i barbarzyństwu, to strzec tego, co dało nam nasze wychowanie
i wykształcenie. Zostaliśmy wychowani na ludzkie istoty z uwzględnieniem tego,
co w nas boskie, i tego, co śmiertelne.

Muzyka to prawdziwe tchnienie życia. Je się, żeby nie umrzeć z głodu. Śpiewa się, żeby czuć, że się żyje

Trudno jest być strażnikiem samego siebie.

Ze wszystkich brzemion, jakie nam narzucili
to jest najbardziej szpecące. Szata Dejaniry nie uwłaczałaby tak mej godności, jak ten żałosny strój, który czyni ze mnie przedmiot zasłaniając twarz i odbierając tożsamość

Żyć to przede wszystkim być gotowym na to, że niebo może ci spaść na głowę.

Moje milczenie nie oznacza, że cię odrzucam, to wyraz mojej niemocy.

Życie to pociąg, który nie przystaje na żadnej stacji. Albo wsiada się w biegu, albo się patrzy, jak przejeżdża obok, a nie ma większej tragedii jak stacja widmo.