
Wspomnienia są gorsze niż teraźniejszość, bo już nic z nimi nie możesz zrobić. Musisz je mieć. I to jest straszne.

To takie straszne, ile tak naprawdę można na kogoś czekać.

Czy naprawdę stałoby się coś strasznego, gdybym nie miała męża?

Umierać – to nic; straszne jest nie żyć.

Tak żyć nie można, nie wolno, a żyje się jednak - to straszne.

Przebaczenie jest czymś strasznym.

Umieranie jest straszne tylko wtedy, kiedy trwa długo i jest tak bolesne, że upokarza człowieka.

On tak bardzo ją kochał. To straszne, tak kogoś kochać.

To straszne, w wieku prawie szesnastu lat odkryć, że należy się do niewłaściwego gatunku.

Dorastanie jest straszne, ale to i tak lepsze niż wszelkie inne możliwości.

Gdy już raz było się martwym, nic nie wydaje się straszne.