A ja was za podłość waszą przeklinam.
A ja was za podłość waszą przeklinam.
Dorastanie bez ojca niekoniecznie musi być takie trudne.
Serce bowiem, które szuka, czuje
tylko, że mu czegoś brak, lecz gdy
coś traci, nie może już żyć bez tego.
Dożyłem bardzo sędziwego wieku.
Czasem wydaje mi się, że stało się to jakby za moimi plecami.
Każde światło na Brodwayu to złamane ludzkie serce...
To jedna z rzeczy, do których będziesz musiał w związku ze mną przywyknąć: gdziekolwiek jadę, zabieram ze sobą całe moje życie.
Patrzyłem na nie, a na mnie patrzyła śmierć.
Nie mam już cierpliwości do pewnych rzeczy, nie dlatego, że stałam się arogancka, ale po prostu dlatego, że osiągnęłam taki punkt w moim życiu, gdzie nie chcę tracić więcej czasu na to, co mnie boli lub mnie nie zadowala. Nie mam cierpliwości do cynizmu, nadmiernego krytycyzmu i wymagań każdej natury. Straciłam wolę do zadowalania tych, którzy mnie nie lubią, do kochania tych, którzy mnie nie kochają i uśmiechać się do tych, którzy nie chcą uśmiechnąć się do mnie.
I czemże jest życie? Nędznym okresem, który, swoją rolę odegrawszy, schował się za kulisy.
Tylko nasze własne oczy zapłaczą nad nami.
Głupiś, Janie, jak chłop ze wsi pod Sandomierzem...