A życie jego – trud trudów, A tytuł jego – ...
A życie jego – trud trudów,
A tytuł jego – lud ludów;
Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,
A imię jego czterdzieści i cztery.
Kiedy umieram, jestem jak księga, której nie przeczytałem, mimo że napisałem ją sam. Kiedy umieram, zostaję autografem dla kosmonautów, fragmentem, śladem dla archeologów przyszłości.
Istnieją jednak koszmary, które nie znikają w świetle dnia...
Wszystko co ważne zaczyna się od prostych pytań.
Osiągnięcia często przesłaniają złe czyny.
Nie żyję w sprzeczności ze sobą, wiodę życie, w którym istnieją sprzeczności.
Kto czuje się wzgardzony, chętnie sam przybiera pogardliwy wyraz twarzy.
To, co wiemy, można porównać do zapałki płonącej w mrokach wieczności.
Kiedy but jest nowy, uwiera. Życie wcale nie jest inne, dopada nas znienacka i zmusza do pójścia w nieznane - gdy tego wcale nie chcemy, gdy tego nie potrzebujemy.
Życie najpierw cię przygniata, a gdy nosem sięgasz ziemi, wymierza ci solidnego kopniaka w zadek.
Nie jestem pesymistą, kocham ten okropny świat.