Kto ją obdarzył taką delikatnością? Musi jej być bardzo nielekko. ...
Kto ją obdarzył taką delikatnością? Musi jej być bardzo nielekko. W życiu tym, w świecie tym.
Życie to nie jest szereg odtrąconych możliwości, lecz szereg podjętych prób. Przeciwności dolę, braku albo straty można przekuć w cierpliwość. Omiot napięty ich siłą staje się twierdzą.
Doskonałość jest zimna i boi się zbliżenia.
Pozwalam swoim oczom nie widzieć prawdy za oknem tylko na króciutką chwilę.
Wiedzieć, jak postępować, kiedy ogarnia
strach, to lekcja, której każdy musi się nauczyć.
Od czekania dusza rdzewieje.
Ale czy słuchanie własnego
strachu jest tożsame z tchórzostwem? Czy
tchórzostwem jest radość z tego, że żyjemy?
Niczego nie mają, wszystko muszą sobie dokłamać, dozmyślać, dośpiewać.
To jest śmierć - przejście od "jest" do "był".
Zawsze nam mówiono: „Uważaj czego sobie życzysz, bo to może się spełnić.”.
Stałam się samotną wyspą. Spustoszoną wojną ziemią, na której nic nie rośnie i gdzie horyzont jest nagi. Tak to ja.