Mogę was nauczyć, jak uwięzić w butelce sławę, uwarzyć chwałę, ...
Mogę was nauczyć, jak uwięzić w butelce
sławę, uwarzyć chwałę, a nawet powstrzymać
śmierć. Jeśli tylko nie jesteście bandą
bałwanów, jakich zwykle muszę nauczać.
Ty nie potrzebujesz wcale mnie. Potrzebujesz kogoś, kto będzie Cię nieustannie głaskał słowami, kto otuli Cię puchową kołdrą i przykryje szklanym kloszem. A ja nie umiem nie ranić, ja wydrapuję oczy słowami, rozrywam duszę milczeniem i kocham, kocham tak mocno, że wszelkie szklane klosze przy mnie pękają.
Czyje usta milczą, ten gada koniuszkami palców. Wszystkimi porami wyziewa zdrada.
Jakże bliski staje się człowiek człowiekowi, kiedy toną w tym samym morzu zła.
Jest coś bardzo upokarzającego gdy pożąda cię ktoś tak pijany że nie widzi na oczy.
Miłość jest czymś, co wymyślili pisarze, żeby sprzedawać książki.
Jak możesz nie wiedzieć gdzie
jest serce? Tyle ich przecież złamałaś.
(...) zdolność do zabijania jest fundamentalna dla każdego zdrowego człowieka.
Szybko się przekonasz, że
uroda to tylko powierzchowność,
a szpetota sięga do szpiku kości.
Albowiem tak do mnie mówi
sprawiedliwość: „Ludzie nie są równi".
Jak każda zła dziewczynka, mam swojego diabła stróża. Prowadzi mnie za rękę przez labirynty uciech.