Nie okaże jej litości. Łagodność wymaga przecież okrucieństwa, a ja ...
Nie okaże jej litości. Łagodność wymaga przecież okrucieństwa, a ja słynę z mej łagodności.
Szukałem słów,
których jak zawsze nie było.
To nie nasze możliwości sprawiają, że
jesteśmy niebezpieczni, tylko nasze wybory.
Nie ma potrzeby bać się rzeczywistości. Wystarczy ją przyjąć do wiadomości i popłakać kilka dni.
Życie składa się z wielkich nadziei.
Ciemną nocą człowiek zadaje
sobie wszystkie pytania, których
nie odważy się postawić za dnia.
Byłem szlachetnym sokołem,
panem nieba! Zerwałem się z
chodnika i wleciałem prosto w płot.
Tak długo opakowywałem się w milczenie, że trudno mi się rozpakować w słowach.
Wszystko jest efemeryczne jak ruchome obłoki, które kształtami o rzeźbionej finezji malują nieskończenie błękitne płótno niebios. Ani obłok nie ma już za chwilę, ani płótna nie jest już takie samo.
Lepiej jest patrzeć w niebo, niż w nim żyć.
Prędko może się zdarzyć, że nie dostrzeżemy drzew, widząc tylko las.