Kiedy człowiek na kogoś czeka, czas wlecze się w nieskończoność.
Kiedy człowiek na kogoś czeka, czas wlecze się w nieskończoność.
– Co ty ze mną robisz? – spytał wrony.
Uczę cię latać.
– Ja nie potrafię latać!
Właśnie teraz lecisz.
– Ja spadam!
Każdy lot zaczyna się spadaniem.
Pustka, cisza, wieczny sen bez snów.
Wciąż oszczędzając i oszczędzając na wszystkim, także i pragnienia tracimy.
Szczęście jest zawsze gdzie indziej.
Co za świat, miły Boże, już nawet skurwysyństwo nie popłaca.
Należy zachować zimną krew, zdrowy rozsądek i szablę przy boku.
Akcja! - słyszę. Unoszę łuk nad głową i ryczę z całą złością, na jaką mnie stać:
- Ludu Panem, walczymy śmiało i nasycimy głód sprawiedliwości!
Na planie zapadła grobowa cisza, która trwa i trwa.
W końcu przerywa ją trzask interkomu oraz donośny, zgryźliwy śmiech Haymitcha. Udaje mu się w końcu zapanować nad sobą na tyle, by wykrztusić:
- I tak oto, przyjaciele, umiera rewolucja.
Miłość nigdy nie ma sensu.
(...) trzeba pocałować wiele żab,nim trafi się na księcia.
Obawiam się, że pokłada Pani wiarę w niewłaściwej osobie - ale cóż, z wiarą zazwyczaj tak już bywa.