
Myślę, że jestem głupi albo może tylko szczęśliwy.
Myślę, że jestem głupi albo może tylko szczęśliwy.
Gdy spodka się człowiek wiary z człowiekiem wiedzy i człowiekiem światła, który z nich zrobi najwięcej zamieszania? Człowiek wiary z jego żołnierską powinnością.
Ważne jest by ludzie czuli się wolni nawet jeśli wolni nie są.
Samotność to niedola, miłość to niewola.
Jeśli chodzi o twój dotyk, to jestem niczym umierający z głodu człowiek na bankiecie.
Serce ma swoje racje, których rozum nie zna.
Z szansą jest tak, że nie jest dana każdemu.
Coś mam w środku spierdolone. Na amen.
Dla każdego, kto się boi, jest samotny albo
nieszczęśliwy, stanowczo najlepszym środkiem
jest wyjście na zewnątrz, gdzieś, gdzie jest się
zupełnie sam na sam z niebem, naturą i Bogiem.
Bo dopiero wtedy, tylko wtedy, czuje się, że
wszystko jest tak, jak być powinno i że Bóg
chce widzieć ludzi szczęśliwymi wśród prostej,
ale pięknej natury. Jak długo to istnieje, a będzie
na pewno zawsze istnieć, wiem, że we wszystkich
okolicznościach, istnieje zawsze pociecha na
każde zmartwienie. I wierzę mocno, że
natura potrafi ukoić każde cierpienie.
Strata czasu jest, podobnie do śmierci, nieodwracalna.
W drodze do celu można popełnić dwa błędy. 1 - w ogóle nie zacząć 2 - nie dojść do końca