-Idź spać. -Idź do diabła. Zgrzyta zębami. Idzie do drzwi. ...
-Idź spać.
-Idź do diabła.
Zgrzyta zębami. Idzie do drzwi.
-Jestem już w połowie drogi.
Był to lęk nieistnienia, strach niebytu, niepokój nieżycia, obawa nierzeczywistości.
To pierwsza rzecz, która wychodzi z ust człowieka, jest prawdą. Gdy masz okazję przemyśleć swoje słowa, zmieniasz je na takie, które łatwiej zaakceptować. Mówisz coś, co według twojej oceny bardziej się spodoba, coś, dzięki czemu osiągniesz zamierzony efekt.
To nie poświęcenie, jeśli nic nie znaczy.
Kawa to kawa, powinna być czarna i gorzka jak smar do czołgu.
Miłość to cień.
Leżysz i płaczesz po niej.
Utrata choćby mizernego promyka nadziei jest gorsza od całkowitego jej braku.
Wróg, którego nie widać,
zawsze wydaje się
najbardziej przerażający.
Trudno ufać komukolwiek, gdy wszyscy wokoło zawodzą.
Dopiero teraz zaczynam pojmowac, że to, jak ktoś zachowuje się na codzień, nie ma zupełnie przełożenia na postawę tej osoby w poważnej sytuacji, wymagającej od niej stanięcia na wysokości zadania.
Nie chcesz być taki, jak ja
Nie chcesz widzieć tych wszystkich rzeczy, które widziałam