W sobotę znów próbowałem znaleźć kobietę mego życia. W niedzielę ...
W sobotę znów próbowałem znaleźć kobietę mego życia. W niedzielę uznałem, że ona nie istnieje.
Musicie być mocni mocą miłości,
która jest potężniejsza niż śmierć.
Nie tak wyobrażałam sobie nasze życie. Możliwe, że zbłądziliśmy, ale wolę zbłądzić z tobą, niż z innym dojść do celu.
Przepraszam - wymamrotał nagle - dlaczego ja właściwie płaczę, skoro mam wino?
Nie mogę uwierzyć, że tak normalnie wyglądam na zewnątrz, choć w środku mam kompletne pobojowisko.
Robisz mi nieporządek w chaosie.
Znasz ten ból, kiedy uczucia biorą nad Tobą władzę?
Jestem tym, kim jestem, Matt. A jeżeli nie możesz sobie z tym poradzić, lepiej odejdź.
Wyśpię się po śmierci.
Wierzę, że tam w górze jest coś, co czuwa nad nami. Niestety, jest to rząd.
Czytać w sercach jest równie trudno, jak dotknąć ręką nieba.