
Nic mi nie jest - wyszeptałam. Musiałeś go rzucać prawie ...
Nic mi nie jest - wyszeptałam. Musiałeś go rzucać prawie na drugi koniec sali?
Póki pracujesz, nie ma czasu spojrzeć życiu w oczy.
Dla większości ludzi niedowierzanie w jedną rzecz opiera się na ślepej wierze w inną.
,Pewnego dnia przyjdę do domu, będę rozmyślać nad sobą, użalać się. Przypomnę sobie o tobie i napiszę list oznaczony czerwonym serduszkiem będzie w nim napisane dlaczego to zrobiłam i jak cię mocno kochałam.koperta z serduszkiem będzie leżała na łóżku a obok niego czarna koperta dla rodziców napisze w nim jak bardzo ich kochałam i słowo przepraszam. Zostawię wszystko, pójdę do łazienki z poduszką, mówiąc rodzicą że idę się kąpać, wejdę do wanny, wezmę z kieszeni żyletkę i tabletki, zażyję tabletek i się potnę, zostanę już sama bez żadnych problemów, bez smutku, a na poduszce napis przepraszam z krwi..."
Usłysz mnie, dostrzeż mnie, dotknij mnie, kochaj mnie, uwolnij mnie!
Wiele od Ciebie żądano. A jednak jesteś silniejsza, niż myślisz.
A wie pan co jest najlepszego w złamanym sercu? (...)
Tak naprawdę można je złamać tylko raz.
Reszta to ledwie zadrapania.
Każdy poeta pisze w rytm własnego oddechu.
-Nienawidzę ich - odparł. -
Ale próbuję nienawidzić wszystkich. W ten sposób nie ryzykuję,
że pominę kogoś,
kto na to szczególnie zasługuje.
Szczęśliwy nie jest ten, kto ma wszystko, tylko ten, który potrafi docenić to co ma...
Miłość jest niczym bez sentymentu.
A sentyment jest jeszcze mniej wart bez miłości.