Wydawał z siebie ponury, beznadziejny dźwięk bezmiernej rozpaczy, najczarniejszej pod ...
Wydawał z siebie ponury, beznadziejny dźwięk bezmiernej rozpaczy, najczarniejszej pod słońcem.
Bo na tym świecie musi być, kurwa, jakaś sprawiedliwość.
Coś i tak zostanie po tobie, choćbyś nie wiem co robił czy też nie robił nic. Nawet jeżeli pozwolisz sobie leżeć odłogiem, wyrosną chwasty i ciernie. Coś w każdym razie wyrośnie.
Dorosłość to usychające koryto rzeki, to pozbawiona płatków róża, to taki czas, kiedy się już o niczym nie marzy, nie podejmuje wyzwań.
A może prawdziwą
wolnością jest
święty spokój.
Jakże trudno na tym świecie człowiekowi zrozumieć drugiego człowieka.
Jestem na kompletnym chemicznym, fizycznym i emocjonalnym haju.
Tadeusz, ach, Tadeusz, gdybyś wiedział...
Droga to życie.
Wszyscy każdego dnia przemierzamy
niebo i wszyscy brniemy przez piekło.
Wybucha człowiek w życiu innego człowieka jak pocisk.