Gram sobie w pchełki lubymi myślątkami.
Gram sobie w pchełki lubymi myślątkami.
Zanotowałem w pamięci, żeby nigdy nie obsypywać komplementami kobiety, która ma w ręku kawał surowego mięsa. Jakoś nie bardzo to wtedy działa.
Serce nie kieruje się logiką.
Ta sama godzina, to samo miasto, tyle, że gdzieś dalej.
Wszystko co słyszymy jest opinią, nie faktem. Wszystko co widzimy jest punktem widzenia, nie prawdą.
Wiesz, żeby być sobą, nie trzeba
się starać, nie trzeba robić nic.
Nadzieja błyszczy w sercu durnia.
To pierwsza rzecz, która wychodzi z ust człowieka, jest prawdą. Gdy masz okazję przemyśleć swoje słowa, zmieniasz je na takie, które łatwiej zaakceptować. Mówisz coś, co według twojej oceny bardziej się spodoba, coś, dzięki czemu osiągniesz zamierzony efekt.
Swoich myśli i uczuć nie wolno spieniężać.
Zbrodnia i kara, krzywda i zemsta, wcześniej czy później, ale zawsze idą w parze.
Miłość w swej prostej i nieśmiałej mowie,
Powie najwięcej, kiedy najmniej powie.