(...) nie ma żadnej obiektywnej miary nieszczęścia. Nieszczęście jest czymś ...
(...) nie ma żadnej obiektywnej miary nieszczęścia. Nieszczęście jest czymś relatywnym i indywidualnym.
Jadłam dziś zdrowo i ćwiczyłam.
Lepiej, żebym obudziła się jutro chuda...
Zamiary są wiatrem, kiedy nie idą z wykonaniem w parze.
Myślenie. Myślenie i samotność, bo nieważne, z kim spędzasz czas, na końcu jesteś sam.
Piękna twarz. Piękne ciało. Koszmarny charakter. Święta trójca przystojnych chłopców.
Żałoba jest też elementem pomagania samemu sobie.
A co się działo w jej duszy?
To, co w dzień ostateczny dziać
się będzie ze światem naszym,
a czego słowa nie opiszą.
To w końcu nic złego, jeśli się przechytrzy urząd podatkowy, przecież on po to jest!
Człowiek, który nie cieszył się dobrym jedzeniem, musiał mieć jakieś braki charakteru.
Czym gardzisz?
Po tym można poznać,
kim jesteś naprawdę.
Samemu idzie się szybciej, ale we dwoje dociera dalej.