Słowa palą, więc pali się słowa. Nikt o treści popiołów ...
Słowa palą, więc pali się słowa. Nikt o treści popiołów nie pyta.
...pokonanie siebie i swoich słabości to większy sukces niż pokonanie wielotysięcznej armii.
W każdej chwili wymieniłbym młodość na mądrość wieku dojrzałego.
Cud - by stał się cudem - wymaga świadków, którzy poniosą o nim przekaz.
Najtrudniejszy jest koniec miesiąca. Zwłaszcza trzydzieści ostatnich dni.
Zawsze gdy myślisz, że sięgnęłaś dna, ktoś poda ci łopatę.
Nadzieja bierze mnie w ramiona i trzyma w swoich objęciach, ociera mi łzy i mówi, że dziś, jutro, za dwa dni wszystko będzie dobrze, a ja jestem na tyle szalona, że ośmielam się w to wierzyć.
Jesteś moją jasną stroną, moją drogą ku lepszemu (...)
Precz z nieśmiałością; dziś czuję w sobie odwagę!
Można organizować, kierować, planować z góry każdą godzinę, a wciąż jest bałagan.
Wiedzieć, że ktoś cierpi pod twoim dachem, to jak czuć swędzenie i nie móc się podrapać.