Czyżby pan przyszedł bez szpady?
Czyżby pan przyszedł bez szpady?
Pozwoliłaś mi się wprawdzie pocałować, ale nigdy mi nie ufałaś.
Najedzony lew zapomina jak się poluje.
Siejesz wiatr – zbierasz burze.
Widzę to wszystko w jego oczach, widzę obietnicę nas. I to sprawia, że mu wierzę.
Bóg znajduje niskie gałęzie dla ptaków nieumiejących latać.
Cóż, z reguły wszystko przychodzi za wcześnie lub za późno.
Kiedy ktoś jest gotów do lotu, nie może tego odwlekać.
Tragedia i niepowodzenie zwykle potęgują upór w ludziach.
Takie właśnie szczęście jest chyba największe, kiedy nie potrafi się podać tylko jednego powodu.
Smutek jest czasem naszym ostatnim szczęściem.